1612 odpowiedzi. 144389 wyświetleń. zza. 9 minut temu. Witam. Jestem po rozwodzie i 4 letnia córka chodzi do swojego ojca co 2 weekend. Były mąż wynajmuje kawalerkę i ma tylko jedno Sporządzając wniosek o kontakty z dzieckiem, należy tylko zasugerować dni tygodnia, w jakie ojciec chciałby widywać się z dzieckiem, a nie wskazywać konkretnej daty. Należy również osobno opisać kontakty w czasie świąt i wakacji. Do tak sporządzonego wniosku trzeba dołączyć akt urodzenia dziecka oraz dowód opłaty sądowej. Wzmacniający ojciec ma zaufanie do córki i wie, że jej wybory niekoniecznie będą rozsądne. I przyjedzie po nią na imprezę, nawet gdy ona się napije, i nie będzie jej za to linczował, tylko udzieli jej wsparcia, porozmawia na temat bezpieczeństwa. Rozmowa z Alicją Długołęcką, edukatorką seksualną, o relacji ojca z córką. 188. „Kiedy jestem w najlepszej formie, jestem córką mojego ojca”. – Autor nieznany. 189. „Możesz nie mieć ziemskiego ojca, który się o ciebie troszczy, ale masz niebiańskiego, który się o ciebie troszczy”. – Angelina Talpa. 190. „Cierpliwości, moja córko, naucz się cierpliwości, a życie będzie łatwiejsze.”. doświadczeniem autora Smutku, bycie mężem, żoną, córką czy synem nie tylko nadal nas określa, ale i trwa, choć dotychczasowy sposób realizacji prz ynależności i więzi z osobą zmarłą Sylwia Grzeszczak pozuje do zdjęcia z 5-letnią CÓRKĄ. 83. Strzegąca prywatności swej rodziny Sylwia Grzeszczak tym razem postanowiła zrobić wyjątek. Z okazji urodzin córeczki pochwaliła . Jest wielu zwolenników dzielenia łóżka z dzieckiem, jest także wielu przeciwników tego pomysłu. Ja należę do drugiej grupy. Przekonały mnie do tego dziesiątki rozmów z wieloma rodzinami w mojej poradni. Jakie konsekwencje spania z dzieckiem widzą rodzice, którzy do nas trafiają? Spadek częstotliwości kontaktów seksualnych Spanie z dzieckiem komplikuje intymną sferę życia rodziców. Mężczyzna w takiej sytuacji często czuje się odrzucony przez swoją żonę i nieświadomie zaczyna rywalizować z dzieckiem o jej względy. Ta rywalizacja potrafi przekładać się na inne sfery rodzinnego funkcjonowania np. tata, który ma poczucie, że jest mniej ważny dla swojej żony, niż dziecko, może mieć tendencję do egoistycznych zachowań, czasem zabawnych jak zjadanie dziecięcych przysmaków, czasem niebezpiecznych np. poniżanie dziecka i przelewanie na niego złości zaadresowanej do żony. Sytuacje, w których dziecko każe tatusiowi opuścić łóżko, bo chce spać tylko z mamą, nie należą również do rzadkości. Początkowo tata podchodzi do tego z uśmiechem, później z tłumioną złością. Bywa i tak, że spanie z dzieckiem stanowi ochronę przed życiem intymnym, które z niewypowiedzianych względów jest trudne dla jednego z partnerów, najczęściej dotyczy to kobiet. Taka przedłużająca się sytuacja nierzadko prowadzi do zdrady, w najlepszym wypadku do narastającej frustracji. Spanie z dzieckiem daje dziecku tylko pozorne poczucie bezpieczeństwa. Dziecko śpiące w łóżku z rodzicami tylko pozornie czuje się bezpiecznie. Śpiąc między rodzicami uczy się tego, że dla obojga rodziców jest ważniejsze niż oni dla siebie. To przekłada się na poczucie odpowiedzialności za rodziców i poczucie winy. Jeśli w relacji między mamą i tatą pojawia się kryzys, dziecko może obarczyć siebie winą za rozdzielenie rodziców. W niektórych małżeństwach spanie z dzieckiem wiąże się z przerzuceniem emocjonalnych potrzeb z relacji z partnerem na relację z dzieckiem. Dziecko staje się jedynym sensem życia jednego lub obojga rodziców. Rodzice funkcjonują w trójkącie z dzieckiem zaniedbując tym samym własną relację małżeńską. W konsekwencji dziecko czuje się obarczone nadmierną odpowiedzialnością jak powyżej. Spanie z dzieckiem wiąże się często z lękiem separacyjnym rodziców, nie dziecka. Nauka samodzielnego zasypiania i samodzielnego spania, jest jednym z pierwszych kroków w nauce samodzielności życiowej dziecka. Rodzice, którzy nie czują się pewnie w konfrontacji z wyzwaniami dorosłego życia, mogą mieć tendencję do hamowania nauki samodzielności u ich dziecka. Podświadomie dążą do zbudowania w dziecku przekonania, że bez nich samo sobie nie poradzi. Jednak zwykle przekonanie to odzwierciedla lęk rodziców, przed poczuciem bycia niepotrzebnym. Konsekwencją takiego lęku bywa nieumyślne zawłaszczanie i ograniczanie dziecka. W trakcie terapii rodzice często dochodzą do wniosku, że spanie z dzieckiem było zaspokojeniem ich potrzeb, a nie potrzeb dziecka. Zazwyczaj, kiedy rodzice w procesie terapii rozwiązują swoje własne problemy lękowe, zaczynają oddawać dziecku więcej wolności, ale jednocześnie uczą dziecko odpowiedzialności. Dziecko czuje się bezpieczne, kiedy może samo sobie zaufać. Zastanówmy się przez chwilę, w jakiej sytuacji czujemy się bezpiecznie: Kiedy wiemy, że sami sobie poradzimy i nie potrzebujemy pomocy? Kiedy musimy mieć przy sobie silniejszą osobę, bo mamy poczucie, że bez niej nie damy rady? Drugi punkt jest podstawą rozwijania się cech osobowości zależnej, czyli takiej, która ma tendencję do rezygnowania ze swoich potrzeb, byle zapewnić sobie obecność drugiej osoby, którą postrzega jako silniejszą od siebie. Dzisiejszy świat nacechowany jest indywidualizmem, skupieniem ludzi na sobie, nie zaś na relacjach z innym. W takim świecie dobrze funkcjonują silne jednostki. A poczucie siły wynika m. in. z poczucia sprawczości. Poczucie sprawczości wynika ze skutecznego działania. Działanie wynika z gotowości podjęcia ryzyka i świadomości odpowiedzialności za siebie i innych. Odpowiedzialność oznacza dojrzałość, a dojrzałość wynika między innymi z umiejętności przebywania z samym sobą. Umiejętność przebywania z samym sobą, to między innymi zasypianie w nocy bez pomocy i obecności drugiej osoby, czyli brak lęku przed samotnością. Brak lęku przed samotnością, to ogromna wewnętrzna siła i spokój. Marta Mauer-Włodarczak Psychoterapia problemów związkowych i rodzinnych to mój zawodowy konik. Terapię par prowadzę od ponad 14 lat i nadal znajduję w niej wyzwania :) W mojej pracy korzystam głównie z technik poznawczo – behawioralnych, czyli bazuję na poznaniu i doświadczeniu. Lubię szybkie i dynamiczne działanie, którego efekty można łatwo ocenić. Uważam, że przy odpowiedniej motywacji każdy jest w stanie przenosić góry, rzecz w tym, że nie każdemu się chce. W rzeczy niemożliwie po prostu nie wierzę! Od ponad 10 lat prowadzę poradnię psychologiczną w Warszawie Prywatnie jestem nie znudzoną żoną i mamą trójki pomysłowych nastolatków, które bezlitośnie testują moje rodzicielskie kompetencje. Mam takie wspomnienie. Budzę się rano. Biegnę do pokoju rodziców i wskakuje do łóżka, przytulam się do Mamy. Niemalże czuję teraz ciepło tej kołdry w różowe różyczki. Mama leży obok mnie, wtulam się w jej długie czarne włosy. Jestem bezpieczna i jest mi tak dobrze, wszyscy się uśmiechają, a ja jestem najszczęśliwszym dzieckiem na świecie, bo mi wolno wejść rano do łóżka rodziców. Tak naprawdę to chyba tego nie pamiętam. Pamiętam po prostu zdjęcie, na którym jestem w łóżku z Mamą, a ona głaszcze mnie po głowie. Mam krótkie blond włoski, może mam dwa latka, a może tylko rok. Gdzie jest granica spania z dziećmi, czy ona w ogóle jest, czy być powinna? Myślę teraz o swoim synu, który poszedł teraz do szkoły do zerówki. Jejku, jaki to już duży chłopak. Ale czy to oznacza, że już mu nie wolno wgramolić mi się rano do łóżka? Nie jest to temat, który mnie martwi. Nie czuję, żeby działo się coś złego. Każde z nas ma swoją przestrzeń. My z mężem własną sypialnię. Dzieci osobne pokoje i łóżka. Ale czy to oznacza, że jesteśmy na stałe zameldowani w tych naszych łóżkach i nie wolno nam czasem spać inaczej? Kiedy więc przychodzą noce, kiedy mąż zasypia u córki. Ja w środku nocy, wołana przez syna, idę do niego, tulę go a potem wracam. Czy to oznacza, że dzieje się coś złego i mamy temu zapobiec. Myślę, że nie. Co więcej myślę, że najbliższe lata nie wiele się zmienią pod tym względem. Czas szybko leci i za 10 lat, kiedy Kuba będzie nastolatkiem, będzie miał 16 lat, śmiem wątpić, by w kwestii jego potrzeb leżało nocne przychodzenie do łóżka rodziców. I choć nie raz rano z Michałem, denerwujemy się, że spaliśmy jak konserwy, że znowu coś nam w plecach strzyka. To pomimo wszystko, to chyba to lubimy. Lubimy być blisko dzieci. Lubimy słyszeć jak otwierają się drzwi i małe nóżki drepczą sobie. Niesamowite jest to, że bez otwierania oczu po samych ich odgłosach rozpoznajemy, które do nas leci. Dzieci mają swoje ulubione miejsca w naszym łóżku, mają też swoje poduszki. To już taki rytuał. W zasadzie kiedy budzimy się rano sami, nie doświadczywszy inwazji kosmitów, czujemy się dziwnie. Jak to, śpią? Nie przyszli? Na pewno coś im się stało! To nie będzie trwało wieki. Z pewnością zastanawiacie się, kiedy dziecko wyrasta ze potrzeby spania z rodzicem. Nie znam nastolatka, który śpi z rodzicami. Ok, nie znam aktualnie żadnych nastolatków, a tych których znam to ich o takie sprawy nie pytam. Ale sama byłam dzieckiem i dobrze pamiętam, że ta potrzeba biegania do rodziców mija. Wy też na pewno pamiętacie. Dlatego najlepiej jest odpuścić i cieszyć się tą chwilą, nie próbować na siłę, walczyć z dzieckiem i mu zabraniać czy utrudniać próby sforsowania sypialni. Rozumiem jednak, że każdy z nas ma różne potrzeby, także dzieci je mają. I te potrzeby zmieniają się i mają różne stopnie nasilenia. Fajnie jeśli potrafimy podążać za gotowością dziecka do samodzielnego spania, ale co zrobić jeśli ono nie jest na to gotowe, a my już jesteśmy tym wspólnym spaniem zmęczeni. Najlepiej po prostu obserwować dziecko, bo są momenty, kiedy w dzieciach ta gotowość do samodzielnego spania się pojawia. Nie mówię tutaj o niemowlakach i małych dzieciach, bo one mają bardzo silną potrzebę bliskości i spania blisko rodzica. Ważne, żeby ta zmiana, którą chcemy wprowadzić, nie była próbą odrzucenia dziecka, tylko raczej zbudowania mu jego własnej osobistej przestrzeni, bo dzieci też tego potrzebują. Potrzebują niezależności, chcą być samodzielne, chcą mieć swoją przestrzeń. I warto to wykorzystać. Dzieci też powinny widzieć, że łóżko jest rodziców, że to my jesteśmy partnerami dla siebie, a one są tam gościem, kiedy potrzebują poczucia bezpieczeństwa, bo miały zły sen. Kiedy jest najlepszy moment na wyprowadzkę dziecka z naszej sypialni. To jest oczywiście sprawa bardzo indywidualna. A ja nie jestem autorytetem, ani ekspertem w tej dziedzinie. Wyrażam tylko swoje zdanie. Dla mnie osobiście taka granica jest pomiędzy 2,5-3 latkiem, a 4 latkiem. Co mam przez to na myśli. Mam na myśli to, że to jest dobry czas dla dziecka i rodzica by spróbować stworzyć sobie oddzielną przestrzeń do spania. Nie wykluczam w tej próbie nocnych wędrówek, nawet jeśli dziecko już długo śpi oddzielnie. To się zawsze może zmienić, mogą być okresy bardziej nasilone lub mniej. Istotne jest też dla mnie to, żeby każdy z domowników czuł się dobrze w układzie, który panuje w danym domu. Jeśli dzieci przejmują sypialnie i z tego powodu tata wyprowadza się na stałe na kanapę, to nie jest to dla mnie ok. Jeśli mama zostaje w sypialni sama, a tata śpi z dziećmi w innym pokoju, to też nie jest to dla mnie w porządku. Nie mam na myśli sytuacji przejściowych, chorobowych itp. Tylko takie, które ciągną się za długo w odczuciu jednej ze stron. Warto wtedy rozmawiać z partnerem, sprawdzać czy druga strona czuje się dobrze. Jest dużo opcji i fajnych rozwiązań, które można wdrożyć. Pamiętajcie, Drogie Mamy i Tatusiowe też, że nie tylko dziecko może się poczuć niechciane w łóżku rodzica, ale także drugi rodzic, we własnym łóżku może się poczuć źle. Polecam Wam także inne moje wpisy na temat wspólnego spania i snu dziecka. Dlaczego dzieci nie chcą spać w łóżeczku? Co-sleeping rodzeństwa. Śpij kochanie, śpij. bliskość, cosleeping, emocje, granice, relacje, rodzina, sen Dziesięć lat żyliśmy w konkubinacie, niestety moja partnerka zaczęła mnie zdradzać. Pewnie bym się z tym pogodził, ale mamy 4-letnie dziecko. Okazało się, że ona zdradza mnie, sypiając z nowym partnerem i z moim dzieckiem w jednym łóżku. Czy mogę jakoś wpłynąć na tę sytuację? Czy można to zakwalifikować jako demoralizację małoletniego? Czy mogę jej ograniczyć (odebrać?) prawa do opieki nad dzieckiem? Podejrzenia ojca o zachowania niemoralne matki wobec dziecka Ukazany przez Pana stan rzeczy pokazuje, że poza zagadnieniami merytorycznymi – szczególnie z zakresu Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ( – wyzwaniem są (a przynajmniej mogą być) zagadnienia dowodowe. Różnie bywa z oceną zeznań małych dzieci, niekiedy traktuje się jako obciążający materiał dowodowy, np. w sprawach dotyczących podejrzenia o zachowanie niemoralne wobec dziecka, ale można spodziewać się również prób podważania takich zeznań. Pan potrzebuje dowodów obiektywnych, a przynajmniej innych niż same zeznania dziecka (zwłaszcza w przypadku podważenia jego słów). Bezpodstawne powiadomienie o popełnieniu przestępstwa może skutkować odpowiedzialnością karną – art. 234 lub art. 238 Kodeksu karnego ( Mogą pojawiać się również inne problemy (niezależnie od sporów o sprawowanie władzy rodzicielskiej lub pieczy nad dzieckiem). Chodzi przede wszystkim o wystąpienie z prywatnym aktem oskarżenia w przypadku zarzucenia przestępczego pomówienia (od art. 212 do art. 214 lub o wytoczenie powództwa cywilnego z zakresu ochrony dóbr osobistych – zwłaszcza: art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego ( – jednym z takich (potencjalnych) żądań (z art. 24 jest zadośćuczynienie pieniężne. Zobacz również: Demoralizacja dziecka przez rodzica Zgłoszenie niepokojących zachowań matki wobec dziecka Obce jest mi zniechęcanie Pana, ale proszę pamiętać o swym własnym dobru, ponieważ ojciec nieuwikłany w problemy jest potrzebny dziecku. Zachęcam do opracowania strategii własnych działań, w której sporo uwagi poświęci Pan temu, jak dbać o dziecko w sposób możliwie bezpieczny dla Pana. Chodzi nie tylko o to, co należy załatwić, ale również jak, z czyją pomocą oraz w jakiej kolejności. Może się Panu bardzo przydać konsultacja z psychologiem dziecięcym (zwłaszcza mającym doświadczenie w sprawach karnych). Pójście na „pierwszy po drodze” posterunek i komisariat lub zgłoszenie problemu w „pierwszej z brzegu” placówce „opieki społecznej” mogłoby – nawet przy założeniu całkowitej uczciwości funkcjonariuszy publicznych – doprowadzić do „robienia teatru” przez matkę oraz jej aktualnego konkubenta. Proszę zastanowić się nad tym, jaki organ (zlokalizowany w miarę blisko od miejsca zamieszkania dziecka) mógłby udzielić Panu pomocy. Przydać się może ustalenie, w której policyjnej komendzie powiatowej lub wojewódzkiej znajduje się sekcja (lub podobna komórka organizacyjna), wyspecjalizowana w sprawach trudnych, związanych z dziećmi. Pana może zaskakiwać wskazywanie na organa ścigania. Proszę jednak wziąć pod uwagę, że sądowi rodzinnemu, np. w sporze o miejsce zamieszkiwania dziecka (art. 107 – może być potrzebne coś znacznie więcej od Pańskich słów, nawet wspartych nagraniem rozmowy z dzieckiem opowiadającym, jak się sprawy mają w domu. Wsparcie policyjne (np. przedstawienie sądowi wykonanych przez nich nagrań) może okazać się potrzebne. Daleki jestem od twierdzenia, jakoby „sądy opiekuńcze” zawsze „trzymały stronę” matek, ale zakładam, że nie biorą się znikąd twierdzenia ojców (niekiedy zorganizowanych w różne stowarzyszenia), którzy skarżą się na brak obiektywizmu organów państwowych, w tym sądów. Proszę pamiętać o tym, że w jednym postępowaniu prawnym powinno być możliwe – poza nielicznymi wyjątkami (zwłaszcza związanymi z prawnie chronionymi tajemnicami) – użycie materiałów (w tym dowodów) z innego postępowania. Taką możliwość przewidziano między innymi w Kodeksie postępowania cywilnego ( a dokładniej w jego przepisach o dowodach z dokumentu (art. 244 i następne przepisy te wchodzą w skład większego zespołu przepisów o dowodach oraz o ich przeprowadzaniu (od art. 227 do art. 315 w których przewidziano możliwość zabezpieczenia dowodu (art. 309 i następne Gdyby znalazł Pan w sądzie opiekuńczym sędziego (niekoniecznie przewodniczącego wydziału) gotowego na dość niekonwencjonalne rozwiązania, to być może udałoby się zorganizować (w ramach zabezpieczenia dowodu) „wizytę” sędziego u matki dziecka (zapewne w obecności pracownika socjalnego, a może również z Pańskim udziałem). Gdyby Pan był „pod ręką”, to – w przypadku ujawnienia poważnych nieprawidłowości – rola matki mogłaby się ograniczyć do spakowania niezbędnych rzeczy dziecka, które sędzia powierzyłby Pańskiej pieczy tymczasowo (do zakończenia postępowania w sprawie). Trudno jest zakładać tak szybkie działanie (choć nie można go wykluczyć), więc trzeba brać pod uwagę również nieco wolniejsze załatwianie spraw. Konsultacja psychologiczna mogłaby pomóc w określeniu, jak długo można „czekać”. Czy matka może spać z partnerem i dzieckiem w jednym łóżku? Sam sen (jako czynność fizjologiczna) byłby – w przedstawionym przez Pana opisie sytuacji – najmniejszym problemem. Oczywiście wiele zmieniło się od czasu dominowania „kurnych chat”, w których wszyscy (albo kilka osób z domostwa) spało razem (niekiedy dosłownie w barłogu). Teraz w Polsce za standard przyjmuje się osobne łóżka dla dzieci – przynajmniej istnienie takiego łóżka (trudno jest wprowadzać jakieś zakazy „wskakiwania” przez dziecko do łóżka innej osoby). Osoba dorosła (nie tylko rodzic dziecka) powinna zachowywać się stosownie do swego wieku oraz swej roli w życiu dziecka; przy uwzględnieniu przyjętych standardów w danym społeczeństwie. Przesadą byłoby wprowadzanie prawnych zakazów pokazywania się nago przez dziecko lub wobec dziecka, ale od osoby dorosłej można oczekiwać (a niekiedy wprost żądać) unikania zachowań demoralizujących dziecko lub mogących wypaczyć ujmowanie przez nie określonych sytuacji – chodzi nie tylko o erotykę, ale również o przemoc (zwłaszcza w filmie), a niekiedy o rozmowy (ludzie na poziomie powinni unikać poruszania przy dzieciach określonych zagadnień). W okolicznościach domowych nie tyle ważne jest to, co dziecko zobaczy (a dzieci potrafią pojawiać się w różnych miejscach), ale również o reakcję w sytuacji zaskoczenia, a zwłaszcza o unikanie podsuwania dziecku tego, co mu z pewnością nie służy. Niewłaściwe zachowania matki i konkubenta w obecności małego dziecka Dorośli, których zachowanie Pana prawdopodobnie bulwersuje, mają obowiązek unikania zachowań, które mogłyby być obciążeniem dla dziecka. Nie mogę wiedzieć, co się uda ustalić, ale proponuję, by Pan w swej argumentacji (najlepiej przedstawianej pisemnie) konfrontował określone sytuacje i rozwiązanie z prawną zasadą dobra dziecka, która jest jedną z najważniejszych zasad Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – do tej zasady proszę odnosić się odpowiednio często, także w celu pokazania, że właśnie dobro dziecka leży Panu na sercu (a nie Pańska wygoda lub jakiś rewanż za przykre wobec Pana zachowania jego matki). Niekiedy stwierdzenie przez pracownika „opieki społecznej”, że dziecko nie ma odrębnego pokoju (a zwłaszcza dzieli go z kimś o dorosłym) może być wstępem do problemów rodziny. „Wyczyny” osób z „opieki społecznej” oraz z „sądów opiekuńczych” były wielokrotnie opisywane – swoistym symbolem stała się sprawa krakowskiej rodziny Bajkowskich. Zdarza się nadaktywność (w tym nasyłanie funkcjonariuszy „systemu” przez pazernych terapeutów). Dochodzi nawet do samobójstw dzieci, które (przynajmniej w swej własnej opinii) zostały przez „system” porwane z domów rodzinnych – np. z powodu biedy. Niestety, niekiedy „system” okazuje się zaskakująco cierpliwy dla sprawców zła. Aktualnie trudno jest przewidywać, z jakim przyjęciem spotka się Pański opis sytuacji dziecka. Być może nawet ktoś dopatrzy się w tej sytuacji jakiegoś przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności (art. 197 i następne Z uwagi na opisy sytuacji, proponuję szczególną uwagę zwrócić na treść artykułu 200 „§ 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. § 2. /uchylono/ § 3. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 4. Karze określonej w § 3 podlega, kto w celu swojego zaspokojenia seksualnego lub zaspokojenia seksualnego innej osoby prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej. § 5. Karze określonej w § 3 podlega, kto prowadzi reklamę lub promocję działalności polegającej na rozpowszechnianiu treści pornograficznych w sposób umożliwiający zapoznanie się z nimi małoletniemu poniżej lat 15.” Wniosek do sądu o zmianę miejsca zamieszkania dziecka Zawnioskowanie do sądu wprost o zmianę miejsca zamieszkania dziecka mogłoby przyczynić się do zmiany sytuacji (np. wprowadzenia określonych zmian w mieszkaniu), a przynajmniej do zwiększonej czujności jego matki, więc należy zastanowić się nad możliwymi innymi sposobami – jeżeli dałoby się nieco „poczekać”, ponieważ dobro dziecka może przemawiać za podejmowaniem docelowych kroków prawnych niezwłocznie (czyli bez zbędnej zwłoki). Być może wytoczenie przez Pana powództwa o obniżenie alimentów przyczyniłoby się do wyjaśnienia sytuacji. Choć bardzo często dobrze jest przedstawiać komplet argumentów i dowodów na piśmie (chociażby z uwagi na problemy z utrwalaniem przebiegu rozpraw), to niekiedy warto podzielić materię na taką, którą przedstawia się wcześniej (np. w pozwie) oraz na prezentowaną w ramach „wykładania kart na stół” podczas rozprawy (wtedy można by przedstawić dodatkowe pismo). Gdyby Pan w pozwie (o obniżenie alimentów) stwierdził ogólnie, że alimenty są płacone w kwocie wyższej od wskazywanej przez uzasadnione potrzeby wierzyciela alimentacyjnego (którym jest dziecko, a nie jego matka) – art. 135 – to być może nie domyślono by się, o co chodzi. Podczas rozprawy zaś Pan mógłby wskazywać (nawet tłumiąc uzasadnione oburzenie), że zbędna jest określona kwota, ponieważ chłopiec śpi wraz ze swą matką i „tamtym mężczyzną”. Gdyby przedstawicielka ustawowa pozwanego przyznała takie okoliczności, to – z uwagi na art. 230 (który proszę zapamiętać) – Pan „byłby w domu” (używając nieformalnego określenia). Taki dowód z zeznań (utrwalonych!) można by przedstawić w innych postępowaniach. Co więcej, odpowiednio szybko uzyskany w sądzie zapis (protokół) treści rozprawy (zwłaszcza zeznań matki dziecka) można by przedstawić w „sądzie opiekuńczym”, w „opiece społecznej” lub w policyjnej jednostce organizacyjnej. Oczywiście, w grę mogłoby wchodzić zaprezentowanie (dyskretnie wykonanych!) nagrań lub fotografii. Gdyby okazało się, że obraz całego mieszkania nie zawiera osobnego dziecięcego miejsca do spania, to sytuacja matki dziecka mogłaby się skomplikować. Być może udałoby się nagrać dialog – np. wywołany Pańskimi pytaniami (z unikaniem przesady w głosie) o to, kiedy dziecko przestanie spać wraz z dorosłymi. Utrwalenie rozmowy z dzieckiem, zwłaszcza o dotyczących warunków mieszkaniowych, okolicznościach również mogłoby się przydać. Nagrywanie bez zgody i wiedzy nagrywanego Warto poświęcić nieco uwagi kontrowersjom w związku z nagrywaniem, zwłaszcza ukrytym lub wbrew czyjemuś sprzeciwowi. Niekiedy wykonywanie takich nagrań (lub fotografii) może skutkować nawet odpowiedzialnością karną. W szczególności należałoby unikać umieszczania różnych „podglądów” w mieszkaniu, zwłaszcza cudzym (ale własność nie może być traktowana jako podstawa do zbyt dalekich ingerencji w czyjąś prywatność). Przede wszystkim, wykluczone jest jakiekolwiek zachowanie, które mogłoby narażać na odpowiedzialność karną, w tym na podstawie artykułu 191a który stanowi: „§ 1. Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.” Wykorzystanie w sądzie nielegalnie uzyskanych dowodów Wykorzystywanie nielegalnie uzyskanych dowodów jest ograniczone – w praktyce sporo zależy od sprzeciwiania się takiemu ich używaniu. Jesteśmy w Polsce, więc – pomimo poważnej amerykanizacji (np. przejawiającej się zaniżaniem poziomu edukacji) – wolni jesteśmy od przesady w odrzucaniu każdego nielegalnie pozyskanego dowodu. Gdyby było inaczej, to o wiele mniej powództw o zaprzeczenie ojcostwa wytaczaliby prokuratorzy (co przewidziano w artykule 86 niekiedy prokuratorzy rozpoczynają czynności sprawdzające po przedstawieniu prywatnej (czyli oficjalnie nielegalnej) ekspertyzy z badań genetycznych (zwłaszcza wykonanych na zamówienie mężczyzny, który zaczął powątpiewać w swe biologiczne ojcostwo). Gdyby było inaczej, to wiele fałszywych zeznań (karalnych na podstawie art. 233 mogłoby być nie do wykrycia; dobrze jest (np. przed sądem cywilnym) wnioskować (na piśmie) o odbieranie przez sąd przyrzeczenia od każdej mającej zeznawać osoby (np. w sprawie o alimenty lub o sprawowanie pieczy nad dzieckiem). Kultura osobista nakazuje dać człowiekowi szansę – na zeznawania zgodne z prawdą albo na popełnienie przestępstwa. Po co wcześniej „straszyć nagraniami” (lub przedstawiać je sądowi zbyt wcześnie) albo (z drugiej strony) rezygnować z udowodnienia prawdy? Można przecież nagranie przedstawić w celu zweryfikowania zeznań (wcześniej złożonych). Jeżeli Panu przysługuje władza rodzicielska (art. 92 i następne wobec dziecka – bez formalnego (na podstawie artykułu 111 ograniczenia tejże władzy przez sąd, to wykluczone byłoby ustanawianie opieki nad nim (art. 145 i następne Artykuł 94 jest jasny: „§ 1. Jeżeli jedno z rodziców nie żyje albo nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych, władza rodzicielska przysługuje drugiemu z rodziców. To samo dotyczy wypadku, gdy jedno z rodziców zostało pozbawione władzy rodzicielskiej albo gdy jego władza rodzicielska uległa zawieszeniu. § 2. /uchylono/ § 3. Jeżeli żadnemu z rodziców nie przysługuje władza rodzicielska albo jeżeli rodzice są nieznani, ustanawia się dla dziecka opiekę.” Jeśli zaś doszło do oficjalnego ograniczenia Pańskiej władzy rodzicielskiej, to należałoby zawnioskować o jej przywrócenie. Chodzi o uniknięcie sytuacji, w której dziecko (w przypadku odebrania go matce) zostałoby skierowane do pieczy zastępczej (art. 1121 i następne Proszę zwrócić uwagę na zaakcentowanie przysługiwania władzy rodzicielskiej już na początku treści artykułu 107 „§ 1. Jeżeli władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom żyjącym w rozłączeniu, sąd opiekuńczy może ze względu na dobro dziecka określić sposób jej wykonywania. § 2. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka. Sąd może pozostawić władzę rodzicielską obojgu rodzicom, jeżeli przedstawili zgodne z dobrem dziecka porozumienie o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem, i jest zasadne oczekiwanie, że będą współdziałać w sprawach dziecka. Rodzeństwo powinno wychowywać się wspólnie, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozstrzygnięcia.” Gdyby sąd zdecydował o tym, że chłopiec ma mieszkać wraz z Panem, to w Pańskim interesie leżałoby wytoczenie przez Pana odpowiednich powództw alimentacyjnych. Absolutnym minimum w nowej sytuacji byłoby wytoczenie powództwa o uchylenie alimentów od Pana (jeżeli zostały one wcześniej zasądzone). Być może Pan pozwałby matkę dziecka o alimenty na jego rzecz (płacone Panu). Mam nadzieję, że podane informacje pomogą Panu dobrze załatwić tę bardzo delikatną sprawę w szczególności z uwzględnieniem zasady dobra dziecka. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Czy zwykle śpisz w łóżku z dzieckiem? W takim przypadku zapoznaj się z tymi zaleceniami. Wskazówki dotyczące wspólnego spania będą bardzo pomocne, aby uniknąć możliwych zagrożeń. Wielu rodziców decyduje się na spanie razem z ważne jest, aby wiedzieć, co eksperci zalecają Ci wziąć pod uwagę. W ten sposób możesz bezpiecznie spać razem, nie stwarzając żadnego zagrożenia dla Waszego zdrowia. Istnieje ciągła kontrowersja między tym czy spanie razem z dzieckiem jest zdrowe, czy jednej strony, to prawda, że wzmacnia więź emocjonalną. Ponadto znacznie ułatwia karmienie piersią. Z drugiej strony, wiele osób podejrzewa, że może to być związane z zespołem nagłej śmierci niemowląt (SIDS). Dlatego eksperci postanowili skupić się na tym, aby omówić tę kwestię, niezależnie od tego, czy jest ona spanie razem z dzieckiemKomisja Karmienia piersią w Hiszpańskim Stowarzyszeniu Pediatrycznym (SAP) i grupa robocza nagłej śmierci łóżeczkowej niemowląt w ramach SAF przekazują nam serię wytycznych, które należy wziąć pod uwagę. Pomogą Ci one ćwiczyć bezpieczne wspólne Ci je tutaj: Powierzchnia, na której dziecko śpi, musi być twarda. Nie układaj obok śpiącego dziecka poduszek, koców ani pluszaków. W ten sposób możesz uniknąć możliwego uduszenia. Zawsze kładź dziecko na plecach. Nigdy nie kładź go na brzuchu lub boku. Nigdy nie umieszczaj dziecka na poduszce lub łóżku wodnym. Upewnij się, że materac jest dociśnięty do ściany. Nie powinno być miejsca, w które dziecko mogłoby wpaść lub się udusić. Te same zasady obowiązują w przypadku łóżeczka dziecięcego. Dziecko nigdy nie powinno spać w fotelu. Istnieje wiele miejsc, w których mogą wpaść w dziurę lub po prostu z niego spaść. Nie śpij z nim w swoich ramionach. Jest to miejsce skąd łatwo może spaść. Nie kładź dziecku niczego na głowie. To może utrudniać jego oddychanie. Upewnij się, że temperatura w pomieszczeniu nie jest zbyt wysoka oraz że maleństwu nie jest zbyt gorąco w ubraniach. Co jeszcze? Przez pierwsze tygodnie dziecko powinno spać w łóżeczku dziecięcym lub między ścianą, a matką. Ojcowie potrzebują więcej czasu, aby przywyknąć do obecności dziecka i mogliby zmiażdżyć ich nagłym ruchem. Po pewnym czasie ojcowie stają się bardziej wrażliwi. Wtedy dziecko może spać między obojgiem rodziców. Palenie podczas ciąży i po jej zakończeniu zwiększa ryzyko nagłej śmierci noworodka. W tym przypadku nie mówimy tylko o matce. Jeśli któryś z rodziców pali, nie powinien spać w łóżku z dzieckiem. Najlepiej gdyby palacz spał w innym pokoju. Podobnie jest z zażywaniem narkotyków, czy też spożywaniem alkoholu lub tabletek nasennych. Nie jest dobrym pomysłem, gdyż zmniejsza Twoją zdolność reagowania. Eksperci nie zalecają wspólnego spania z osobami otyłymi. Tworzą większe wgniecenie w materacu, co jest niebezpieczne dla dziecka. Eksperci zalecają niedzielenie łóżka z rodzeństwem poniżej jednego roku. Nie są one przyzwyczajone do ruchów dziecka ani w ogóle jego obecności. Kreatywne sposoby na spanie razem z dzieckiemKiedy mówimy o wspólnym spaniu, pierwszą rzeczą, która przychodzi do głowy, jest duże łóżko, w którym wszyscy śpią. Chociaż prawdą jest, że jest to powszechne, istnieją również inne rynku można znaleźć specjalne łóżeczka dziecięce. Pasek boczny jest usuwany i mocowany do boku łóżka rodziców. W ten sposób dają trochę więcej miejsca i sprawiają, że rodzice trzymają dziecko blisko siebie. Jednak jest to przestrzeń tylko i wyłącznie dla na której dziecko śpi, musi być twarda. Nie trzymaj obok leżącego maluszka poduszek, koców ani pluszaków. W ten sposób możesz uniknąć możliwego nawet osoby, które wskazują, że wspólne spanie z łóżeczkiem dziecięcym tuż obok łóżka rodziców jest również dobrym rozwiązaniem. Gdy dzieci rosną, mogą położyć dodatkowy materac obok łóżka swoich rodziców. Kluczem jest osiągnięcie konsensusu jako rodziny. Rób to, w czym czujesz się dobrze, upewniając się, że Twoje dziecko jest przy tym całkowicie miesiące mogą być trudne, szczególnie dla matki. Dlatego jeśli zdecydujesz się spać z dzieckiem, pamiętaj o tych wskazówkach. W ten sposób możesz bezpiecznie spać razem ze swoim może Cię zainteresować ... Nie brakuje matek, które noce spędzają w jednym łóżku razem z maluchem. Słusznie? O wspólnym spaniu z dzieckiem opowiada Martyna (imię zmieniłam), 27-letnia mama czteromiesięcznej Kasi. „Na początku kładłam Kasię do łóżeczka, ale budziła się szybko na karmienie. Miałam wrażenie, że gdy tylko odłożyłam się z powrotem, chciało jej się płakać. Po kilku takich ekstremalnie trudnych nocach zdecydowałam, że Kasię weźmiemy do siebie. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Łóżko mamy duże, więc cała nasza trójka się wysypia. Kasia jest blisko nas, a gdy robi się głodna, mogę bez trudu ją nakarmić. To znacznie lepsze niż ciągłe wycieczki z łóżka do łóżka”. Spanie z dzieckiem fachowo nazywa się co-sleepingiem albo współspaniem. To metoda, na którą decydują się przede wszystkim rodzice noworodków. Jedna z internautek pisze: „Zarówno ja, jak i mój mąż jesteśmy zwolennikami spania razem. Mała śpi z nami, mamy szerokie łóżko. Wysypiamy się wszyscy. Co w tym złego? Argumenty o seksie (a właściwie jego braku, bo przecież w łóżku jest dziecko!) do mnie nie trafiają – na szczęście mamy jeszcze inne pokoje i z seksem u nas OK. Skoro ja, wiekowa już pani, lubię przytulić się do swojego mężusia, to co dopiero takie maleństwo, które potrzebuje bliskości mamy i taty? Nie widzę sensu zabierania dziecku tej potrzeby i przyjemności”. Jak więc jest z tym spaniem? Wspólne spanie było bardzo popularne aż do wieku XIX – aż nastała moda na osobne łóżeczka i pokoiki dla dzieci. Obecnie co-sleeping wraca do łask, zwłaszcza w Europie. Nieprzypadkowo, współspanie ma bowiem wiele zalet – i dla rodziców, i dla dziecka. Dla tych pierwszych to przede wszystkim bardzo duża wygoda, o której opowiada nasza rozmówczyni Martyna. Mama nie musi co chwila wstawać do malucha. Ma dziecko przy sobie, które może nakarmić, przytulić, sprawdzić, jak się czuje i ewentualnie szybko zareagować, gdyby coś działo się nie tak. Wspólnemu spaniu przyjrzała się Claude Didierjean-Jouveau, autorka książki „Śpimy z dzieckiem” (wyd. Mamania 2011), która przeanalizowała liczne badania i doszła do wniosku, że co-sleeping nie szkodzi dzieciom. „Nie stwierdzono żadnego związku między współspaniem a problemami ze snem, z rozwojem seksualnym czy jakimikolwiek innymi (…). Inne badania wykazały nie tylko, że rodzinne spanie nie ma negatywnych konsekwencji dla przyszłości dziecka ale również, że może pociągać za sobą skutki jak najbardziej pozytywne” – uważa Didierjean-Jouveau. Chcecie spać razem? Oto, na co trzeba zwrócić uwagę: - Decyduję o współspaniu musicie podjąć oboje – ty i ojciec dziecka. - Łóżko powinno być na tyle duże, byście bez trudu zmieścili się w nim we trójkę i mogli się wyspać. - Dla dziecka można kupić specjalny materac, tzw. kosliper, który wyposażony jest w boczne ścianki chroniące dziecko przed przygnieceniem. Kosliper uchroni również dziecko przed przewróceniem się na brzuch, co mogłoby być dla niego bardzo niebezpieczne. W ciągu dnia kosliper może pełnić funkcję przewijaka. - Pamiętaj, że noworodek powinien spać na plecach lub na boku. - Zaleca się, aby łóżka z maluchem nie dzielili rodzice uzależnieni od nikotyny, po spożyciu alkoholu lub środków odurzających. - Aby dziecko nie spadło z łóżka, powinno spać między mamą a poręczą albo pomiędzy rodzicami. - Jeśli śpisz z dzieckiem sama, a musisz wstać z łóżka, nie zostawiaj malucha samego. - Kołdra nie powinna być zbyt ciężka. Odpadają też puchowe poduszki, ciężkie narzuty itp. Ewa Podsiadły-Natorska Szereg korzyści Autorka przytacza wyniki badań, z których wynika, że młodzi mężczyźni, którzy jako dzieci spali z rodzicami, mieli wyższe poczucie wartości (takie same wnioski płyną z badań na kobietach), wykazywali także mniej niepokoju, a ich życie seksualne było bogatsze. „Badania nad wspólnym spaniem dzieci z rodzicami, przeprowadzone wśród angielskiej klasy średniej, wykazały zaś, że maluchy, które nigdy nie znalazły się w łóżku rodziców, uważane były za trudniejsze bardziej nieszczęśliwe, łatwiej wpadające w złość, bardziej bojaźliwe i gorzej radzące sobie ze stresem, a przy tym bardziej uzależnione od rodziców, niż te, które spędzały z nimi wszystkie noce. Zagraniczne badania dowiodły, że spanie noworodka z matką chroni przed śmiercią łóżeczkową. Udowodniono ponadto, że poziom hormonów stresowych jest niższy u matek i dzieci, które śpią razem – dotyczy to zwłaszcza równowagi kortyzolu, którego odpowiedni poziom jest kluczowy dla prawidłowego rozwoju dziecka. Zdaniem uczonych współspanie buduje więź między noworodkiem a rodzicami, tworzy bliskość. Dorosłe dzieci, które w dzieciństwie spały z rodzicami, są według badaczy spokojniejsze i zdrowsze, mają większą siłę woli i dużą samoakceptację. Nie takie dobre? Na drugim biegunie są natomiast przeciwnicy co-sleepingu. Twierdzą oni, że współspanie jest dla dziecka niebezpieczne – rodzic może je uderzyć albo wręcz niechcący udusić. Przeciwnicy dzielenia łóżka z maluchem uważają, że dziecko przyzwyczaja się do rodziców, stresuje się więc, gdy matka albo ojciec są nieobecni. Pokutuje przekonanie, że takie dzieci nie są samodzielne, uzależniają się od rodziców. Przeciwnicy co-sleepingu uważają, że współspanie jest też kiepskim pomysłem dla dorosłych – utrudnia prowadzenie życia intymnego, przenosi całą uwagę rodziców na dziecko, którzy zaczynają zaniedbywać się wzajemnie. I zwolennicy, i przeciwnicy współspania uważają natomiast, że dzielenia łóżka z maluchem nie należy ciągnąć w nieskończoność – dziecko trzeba możliwie jak najwcześniej zacząć przyzwyczajać do swojego łóżeczka. W przeciwnym wypadku może przez długi czas nie chcieć spać osobno. Dr Radosław Kaczan, psycholog rozwojowy w rozmowie z serwisem ebobas powiedział, że gdy dziecko przychodzi na świat, zaczyna swoją przygodę z samodzielnością. „Im szybciej przeniesiemy dziecko do jego łóżka, tym lepiej, ponieważ dzieci bardzo szybko przyzwyczajają się do spania z mamą i tatą. Optymalnym momentem jest okres między pierwszym a drugim rokiem życia” – uważa specjalista. Kieruj się intuicją Zanim zdecydujesz się na wspólne spanie z maluchem, przeanalizujcie wszystkie za i przeciw. Kieruj się własną intuicją i doświadczeniem – to ty znasz swoje dziecko najlepiej, będziesz więc wiedziała, czy współspanie to w waszym przypadku dobry pomysł. Jedna z internautek, Dagmara, pisze na forum: „Moja córka teraz ma 4,5 roku, do półtora roku spała z nami, później ją przeprowadziliśmy parę metrów dalej (bez żadnych problemów). Teraz rzadko śpi z nami, woli swój pokój, ale jeśli mamy ochotę na wspólne spanie, to chętnie to robimy. Łóżko wielkie, wyspać się można i powariować rano też”. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia

czy ojciec może spać z córką